Krótka historia kawy

Krótka historia kawy

Chcę opowiedzieć o trudnej i zawiłej drodze, jaką przeszła kawa, zanim zyskała światową popularność i stała się częścią naszego codziennego życia. Na przestrzeni dziejów ludzie spożywali kawę, traktowali ją jako lekarstwo, robili z niej nalewki, zakazywali jej, błogosławili i potajemnie eksportowali ją do innych krajów, a monarchowie przekazywali ją sobie nawzajem.

Historia kawy pełna jest dat i nazw geograficznych. Aby nie było nudno, postaram się nie wdawać w szczegóły, ale przedstawię jedynie krótki przegląd tego, jak kawa rozprzestrzeniała się na świecie aż do XIX wieku, i urozmaicę moją opowieść ciekawymi faktami zebranymi z różnych źródeł.

Początki kawy

Niezaprzeczalnie wiadomo, że tradycja picia kawy jako napoju wywodzi się z południowej Etiopii i Jemenu, choć historycy spierają się, gdzie pojawiła się ona jako pierwsza.

Według legendy pasterz Kaldi z prowincji Kaffa w południowej Etiopii (według jednej wersji samo słowo „kawa” pochodzi od nazwy prowincji) zauważył, że po zjedzeniu jagód kawowca jego kozy stały się aktywne i nie chciały spać w nocy. Sam spróbował jagód i odkrył ich działanie tonizujące. Kaldi przekazał swoje spostrzeżenia opatowi miejscowego klasztoru, ten jednak potępił pasterza i wrzucił jagody do ognia. Salę wypełnił uwodzicielski aromat palonych ziaren kawy, a opat postanowił przygotować napój z jagód. Po wypiciu poczuł zauważalny przypływ sił, co pozwoliło mu zachować czujność podczas godzin wieczornej modlitwy. O odkryciu opowiedział innym mnichom klasztoru, a oni ponieśli tę wiedzę dalej.

Kawa w świecie arabskim

Stopniowo kawa stała się znana na południu Półwyspu Arabskiego, na terytorium współczesnego Jemenu. To tutaj po raz pierwszy uprawiano kawę na skalę komercyjną. Dzięki bliskim powiązaniom handlowym krajów arabskich już w XVI wieku kawa była znana już w Persji, Egipcie, Syrii i Turcji. Popularność kawy w świecie arabskim można tłumaczyć faktem, że Koran zabrania picia alkoholu, a kawa stała się jego swego rodzaju substytutem.

Kawę pito nie tylko w domach, ale także w kawiarniach, co stało się powszechne w wielu miastach Bliskiego Wschodu. Tutaj lokalni mieszkańcy zbierali się nie tyle, aby napić się kawy, ale aby porozmawiać o sprawach biznesowych, posłuchać muzyki i zagrać w szachy. Dochodziło także do gorących dyskusji na tematy polityczne. Władze nie były tym zbytnio entuzjastycznie nastawione. Postrzegali kawiarnie jako zagrożenie, źródło buntowniczych myśli. Tak więc pod pozorem, że kawa jest tym samym środkiem odurzającym co wino i dlatego podlega zakazowi, władze Mekki w 1511 roku zamknęły wszystkie kawiarnie w mieście, jednak decyzja ta została wkrótce unieważniona przez władzę wyższą – sułtana Kairu.

Ta ambiwalencja wobec kawy jest widoczna od kilkudziesięciu lat. Kawa i kawiarnie były co jakiś czas zakazane, aż władze znalazły kompromis: pozwolić na spożywanie kawy, ale opodatkować ją. W niektórych miastach Bliskiego Wschodu przez wiele lat obowiązywał zakaz picia kawy, a np. w Imperium Osmańskim napój ten uznawano za tak niezbędny, że kobieta miała prawo wystąpić o rozwód, jeśli mąż nie zapewnił jej odpowiedniego zapasu kawy.

Monopol kawowy

Dla krajów arabskich kawa stopniowo stała się ważnym towarem eksportowym i robiły wszystko, co w ich mocy, aby uniemożliwić innym krajom jej uprawę. Przed eksportem ziarna kawy gotowano we wrzącej wodzie lub częściowo palono, aby nie mogły później wykiełkować, a obcokrajowcom surowo zabraniano odwiedzania plantacji kawy. Jednak wszystkie te środki poszły na marne. Pierwszy przypadek przemytu kawy miał miejsce w XVII wieku, kiedy pielgrzymowi imieniem Baba Budan udało się przemycić trochę ziaren kawy z Mekki do rodzinnych Indii. Tak powstała pierwsza plantacja kawy w stanie Mizoram w Indiach. Pod koniec XVII wieku Holendrzy sprowadzili kawę na wybrzeże Malabaru w Indiach, a następnie na wyspę Jawa (Indonezja). Stąd następnie rozprzestrzenił się na inne kraje Azji Południowo-Wschodniej.

Kawa dociera do Europy

Kolonie holenderskie w krótkim czasie stały się głównymi dostawcami kawy do Europy, gdzie cieszyła się ona coraz większą popularnością. Oprócz kolonii holenderskich kawa przedostała się do Europy poprzez Imperium Osmańskie. W Starym Świecie stosunek do kawy także był niejednoznaczny. Jego przeciwnicy nazywali go „gorzkim pomiotem szatana”. W Wenecji debata pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami kawy stała się tak intensywna, że ​​konieczna była interwencja papieża Klemensa VIII. Jednak papieżowi napój tak bardzo przypadł do gustu, że dał mu swoje błogosławieństwo. Pierwsze kawiarnie pojawiły się w Europie w połowie XVII wieku i szybko rozprzestrzeniły się na Anglię, Francję, Niemcy i Holandię. Wkrótce w Londynie było już około 300 kawiarni. Podobnie jak na Bliskim Wschodzie, kawiarnie były popularnymi miejscami spotkań, w których gromadzili się ludzie z różnych środowisk, aby omawiać bieżące sprawy i problemy. Łączyli się w grupy oparte na interesach, toczyli spory i zawierali sojusze.

Kawiarnie stały się na tyle ważnym miejscem wymiany informacji i rozmów na wszelkie tematy poczynając od polityki na biznesie kończąc, że niektóre z nich przekształciły się później w duże firmy. Tak więc słynny rynek ubezpieczeniowy Lloyd’s of London wywodzi się z kawiarni Edwarda Lloyda na Tower Street, a London Stock Exchange wyrosła z Jonathon’s Coffee House.

Kawa w Nowym Świecie

Kawa została sprowadzona do Nowego Amsterdamu (dzisiejszy Nowy Jork) przez Holendrów w połowie XVII wieku. Kawa zaczęła zyskiwać na popularności, a kawiarnie zaczęły pojawiać się w innych dużych miastach – Filadelfii, Bostonie. Jednak aż do drugiej połowy XVIII wieku herbata pozostawała ulubionym napojem Amerykanów. Punktem zwrotnym w szerzeniu kultury kawowej było Boston Tea Party z 1773 roku, kiedy kolonia zbuntowała się przeciwko kolejnej podwyżce podatku na herbatę przez angielskiego króla Jerzego. Amerykanie porzucili herbatę na rzecz kawy, która stała się narodowym napojem Stanów Zjednoczonych.

Swoją drogą samo powstanie, które przeszło do historii jako Boston Tea Party, zostało również zaplanowane przez rebeliantów w kawiarni – pod Zielonym Smokiem w Bostonie. Ciekawostką jest również to, że niektóre nowojorskie kawiarnie, podobnie jak londyńskie, stały się kolebką wielkich korporacji. Tym samym New York Stock Exchange i Bank of New York wywodzą się ze zwykłych kawiarni na ulicy, która dziś nazywa się Wall Street.

Kawa na Karaibach i w Ameryce Środkowej

Historia dotarcia kawy na Karaiby jest jedną z najbardziej romantycznych w długiej podróży kawy dookoła świata. W 1714 roku burmistrz Amsterdamu podarował drzewo kawowe królowi Francji Ludwikowi XV. Król nakazał posadzić drzewo w swoim ogrodzie botanicznym w Paryżu. W 1723 roku francuski oficer marynarki Gabriel de Clieu, który służył na wyspie Martynika, był w Paryżu i udało mu się pozyskać roślinę kawową z Królewskiego Ogrodu Botanicznego. Jego celem było zasadzić drzewo na Martynice. Wypłynął umieszczając roślinkę pod szklaną osłoną, aby zabezpieczyć je przed wodą morską i niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi. Do dziś zachowały się wpisy z osobistego dziennika oficera, z których wynika, że ​​drzewo kawowe, zanim dotarło na wyspę, miało wiele przygód. Statkowi zagrażali piraci, dopadł go sztorm, a sama roślina została nawet zaatakowana przez zazdrosnego kolegę de Clieu, któremu w wyniku ataku udało się wyrwać gałązkę z drzewa. Wydawało się jednak, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby kawa przedostała się na Martynikę. Uważa się, że z tego jednego drzewa pochodzi obecnie 18 milionów drzew kawowych rosnących na wyspie. Stąd kawa rozprzestrzeniła się na Jamajkę, a następnie przedostała się do Ameryki Środkowej.

Kawa w Ameryce Południowej

Holendrzy przywieźli kawę do Ameryki Południowej. W 1718 roku pierwsze plantacje pojawiły się w Surinamie, a następnie w Gujanie. Ciekawa jest także historia przedostania się kawy do Brazylii, która jest dziś największym producentem kawy na świecie. Na początku XVIII wieku Holendrzy importowali kawę z wyspy do Europy. Jawa, Brytyjczycy z Indii i Francuzi mieli właśnie zacząć sprowadzać kawę ze swoich kolonii na Karaibach. Portugalia, świadoma swoich opóźnień, szukała okazji do wejścia do gry: w końcu handel kawą zapewniał skarbowi duże przychody.

Na miejsce przyszłych plantacji wybrano Brazylię. Wicekról króla Portugalii w Brazylii, Vasco Fernandez Caesar de Meneses, wysłał podpułkownika Francisco de Mello Paleta do sąsiedniej Gujany, gdzie Holendrzy uprawiali już kawę, z misją pozyskania za wszelką cenę ziaren kawy lub roślin. Mówią, że podpułkownik najpierw po prostu poprosił gubernatora Gujany o udostępnienie cennych sadzonek, ale ten stanowczo odmówił. Następnie swoim urokiem zaimponował żonie gubernatora i poprosił ją o pomoc w trudnej sprawie. Pozornie pogodzony z porażką swojej misji, Francisco Paleta przygotowywał się do wyjazdu i na pożegnanie otrzymał od żony gubernatora duży bukiet kwiatów, pośród których znalazł wystarczającą ilość ziaren kawy, aby rozpocząć wielomiliardowy przemysł kawowy w Brazylii.

Reszta jest, jak mówią, już tylko historią

Do 1820 roku światowa produkcja kawy osiągnęła 90 tysięcy ton, z czego 50% przypadało na Brazylię. Powszechna dystrybucja kawy na całym świecie, a także likwidacja systemu monopolistycznego doprowadziły do ​​wzrostu konkurencji na rynku światowym i obniżenia cen. Te czynniki z kolei doprowadziły do ​​prawdziwego wzrostu spożycia kawy, dalszego wzrostu produkcji i rozwoju kanałów dostarczania kawy do konsumentów.